Uwagi przesłane przez KOD Zagranica oraz Stowarzyszenie KOD UK do druku 638 nowelizującego Kodeks Wyborczy w zakresie głosowania za granicą:
Na wstępie pragniemy wyrazić wsparcie dla inicjatywy i docenić wszelkie próby unowocześnienia w wielu miejscach przestarzałych już przepisów Kodeksu Wyborczego. Doceniamy propozycję ulepszenia obowiązujących przepisów, zaproponowaną przez Senatorów w druku nr 638, w szczególności:
– profesjonalizację pracy obwodowych komisji wyborczych poprzez wprowadzenie funkcji Sekretarza,
– usunięcie czynnika politycznego z tzw. korekty demograficznej. Czynność ta, jako działanie ściśle matematyczne, powinna odbywać się, tak jak zaproponowano, w drodze uchwały PKW,
A) Kwestie dotyczące zagranicy:
1) Paraliż rekrutacyjny (art. 183 § 2 pkt 2)
Projekt sztywno określa, że konsul wskazuje tylko jedną osobę do składu komisji zagranicznych. Jeśli komitety wyborcze nie zgłoszą wystarczającej liczby kandydatów (co zdarza się często), projekt nie przewiduje wprost mechanizmu “ratunkowego” (poza ogólnym uzupełnianiem składu przez komisarza, co za granicą jest logistycznie trudne). Ograniczenie roli konsula do jednego wskazania faktycznie odcina drogę doświadczonym sprawdzonym, bezpartyjnym ekspertom, którzy od lat stanowili trzon komisji w dużych ośrodkach polonijnych. Listy doświadczonych “kandydatów społecznych” w wielu miejscach były jedynym sposobem, by konsul był w stanie obsadzić komisję – np. w wyborach 2025 w samej Wielkiej Brytanii potrzeba było ok. 1500 kandydatów na członków OKW. Komitety zgłosiły mniej niż połowę.
Proponujemy utrzymanie możliwości zgłaszania członków komisji przez konsula (tzw. uzupełnienie składu) i formalne wprowadzenie możliwości zgłaszania kandydatów na członków przez organizacje polonijne.
2) Logistyczna pułapka 16 osób (art. 183 § 2 pkt 1)
W małych lokalach wyborczych (np. w mniejszych konsulatach czy wynajętych salkach) zmieszczenie 16 osób przy jednym stole, tak aby każdy widział każdą kartę (wymóg wynikający z obecnych wytycznych PKW oraz Art. 69 i 71 Kodeksu Wyborczego, ze szczególnym uwzględnieniem Art. 71 § 1b), jest często fizycznie niemożliwe. Bez zgody na pracę w podgrupach, większa komisja to po prostu więcej osób potykających się o siebie i generujących szum informacyjny. Paradoksalnie, 16 osób może działać wolniej i generować więcej pomyłek, niż 13. Rzeczywisty rezultat zmian może być przeciwny do deklarowanej w uzasadnieniu chęci “zwiększenia sprawności obsługi”. Jako praktycy (członkowie oraz przewodniczący komisji, obserwatorzy społeczni), wiemy, że kolejki i opóźnienia są spowodowane wciąż zbyt małą liczbą obwodów tworzonych za granicą oraz lokalizacją komisji (trudno dostępne pomieszczenia, zbyt małe by ustawić w nich odpowiednią liczbę stanowisk wydawania kart i stanowisk głosowania zapewniających tajność).
Proponujemy utrzymanie obecnych rozmiarów komisji, a w zamian wprowadzenie maksymalnej przewidywanej wielkości obwodów głosowania za granicą, powyżej której MSZ miałby obowiązek uruchomienia dodatkowych komisji w tej samej lub bliskiej lokalizacji.
3) Brak inkluzywności i technologii
Projekt całkowicie pomija kwestie dostępności dla osób niepełnosprawnych oraz digitalizacji procesu. Zamiast “smart” rozwiązań, ustawodawca proponuje “brute force” – więcej ludzi i papieru.
Proponujemy, by ustawodawca rozważył:
Wprowadzenia ułatwień dla wyborców niewidomych, którzy w kraju mogą głosować przy użyciu nakładek w alfabecie Braille’a (Art. 40a KW).
Zobowiązania PKW do klasyfikacji lokali wyborczych jako dostosowanych do potrzeb osób niepełnosprawnych, zgodnie z obwieszczeniami konsulów. Obecnie PKW przyjmuje, iż wszystkie komisje za granicą są nieprzystosowane.
Zobowiązanie MSZ do uwzględniania informacji o dostosowaniu w systemie e-Wybory.
Ujednolicenie przepisów dotyczących głosowania korespondencyjnego w kraju i za granicą (powinno być dostępne bez szczególnej przyczyny, a terminy na wysłanie pakietów wyborczych powinny być maksymalnie wydłużone.
B) Kwestie ogólne (dotyczące zarówno zagranicy, jak i kraju):
4) Nowe wąskie gardło – Sekretarz OKW (Art. 183a)
Projekt wprowadza funkcję Sekretarza, który ma być “czynnikiem profesjonalnym”. Jednak wymagania wobec niego są bardzo wysokie: musi mieć wykształcenie wyższe, musi być pracownikiem administracji rządowej/samorządowej lub nauczycielem mianowanym/dyplomowanym. O ile w Londynie da się znaleźć nauczyciela polonijnego z takimi uprawnieniami (gdy wyczerpie się pula pracowników konsulatu), o tyle w mniejszych ośrodkach za granicą znalezienie osoby spełniającej jednocześnie wymogi zawodowe, wiekowe (poniżej 65 lat) i niebędącej członkiem partii, może graniczyć z cudem. A brak sekretarza oznacza brak możliwości powołania komisji w tym trybie. Dodatkowo Sekretarz nie otrzymuje żadnych technicznych narzędzi, by spełnić swoją rolę. W zamierzeniu – dobry ruch, ale może skończyć się dużymi problemami w praktyce.
Proponujemy, aby przepisy dawały konsulom możliwość powołania na Sekretarza osoby spełniającej tylko część kryteriów w przypadku trudności ze znalezieniem osoby spełniającej wszystkie kryteria łącznie. Proponujemy też, by Sekretarzem mogły być osoby które mają już doświadczenie pracy w komisji w roli przewodniczącego lub zastępcy przewodniczącego z poprzednich wyborów (należy jednak rozważyć kwestię neutralności tj. czy mogłyby to być osoby wystawione przez komitety wyborcze).
5) “Pusta” uchwała Sądu Najwyższego (Art. 83a)
Wg nowego zapisu Sąd Najwyższy może podjąć uchwałę o zmianie wyników głosowania, jeśli protest był zasadny. Jednocześnie ustawa mówi, że ta uchwała nie ma wpływu na wynik wyborów, czyli nie zmienia tego, kto dostał mandat! Tworzy to niebezpieczny dualizm prawny. Społeczeństwo dowie się z Dziennika Ustaw, że wygrał X, ale mandatem nadal będzie dysponował Y. To przepis na potężny kryzys legitymizacji władzy i rozwiązanie niespotykane w państwach demokratycznych.
Proponujemy, by Sąd Najwyższy miał możliwość skorygowania przypisania mandatów.
6) Pułapka 48 godzin (Art. 230)
Choć wydłużenie terminu z 24 do 48 godzin (w uzasadnionych przypadkach) wydaje się ukłonem w stronę zagranicy, nadal jest to “opcja atomowa”. Jeśli komisja w dużym obwodzie (np. 5000 wyborców) nie wyrobi się w 48h przez błąd w systemie lub logistykę, głosy tysięcy ludzi zostają uznane za niebyłe. Projekt rozszerza tę drastyczną sankcję również na obwody w kraju, co wcześniej dotyczyło tylko statków i zagranicy – należy to uznać za ruch w przeciwną stronę od postulowanej przez organizacje pozarządowe od lat. Prawidłowość i kompletność wyników musi mieć nadrzędność nad prędkością ich uzyskania. Polski limit byłby ewenementem w kręgu ugruntowanych demokracji zachodnich. Większość krajów OECD ma ogólną zasadę sprawności procesu (wg raportów Komisji Weneckiej ok. 80% krajów Europy nie ma sztywnych limitów na ustalenie wyników wyborów pod rygorem nieważności).
Proponujemy usunięcie sztywnych ograniczeń czasowych.
7) Zbędne upolitycznianie komisji okręgowych
Nasze wątpliwości budzi zgłaszanie kandydatów do Okręgowych Komisji Wyborczych przez Ministra Sprawiedliwości. Biorąc pod uwagę ogólną tendencję do zwiększania wpływu politycznego na nominacje sędziowskie począwszy od 2015 r., taka procedura może prowadzić do upolitycznienia składu Okręgowych Komisji Wyborczych.
Proponujemy by ustawodawca rozważył nominacje przez organy apolityczne, takie jak np. KRS lub Zgromadzenia Ogólne Sędziów Sądów Apelacyjnych.
8 ) “Niedoważenie” wyborców zagranicznych w wyborach do Sejmu
Nadal występuje rażące naruszenie zasady proporcjonalności w okręgu 19.
Proponujemy, by korekta demograficzna uwzględniała na potrzeby wyliczenia mandatów poselskich w okręgu 19 liczbę wyborców głosujących za granicą w ostatnich wyborach parlamentarnych.
Londyn, 16/03/2026

